Ciekawa propozycja dla młodzieży, chociaż trochę niedopracowana psychologicznie.
Porusza problem bezdomności dorosłych oraz samotności i cierpienia dzieci z domów dziecka. Na pewno te tematy należą do rzadszych w literaturze dla młodszych czytelników.
Akcja powieści rozgrywa się współcześnie, w Paryżu. Główny bohater imieniem Sam, o tytułowym pseudonimie nadanym mu przez telewizję, maluje graffiti na murach kamienic. Ma w tym swój cel - w domu dziecka przyjaźnił się z Gabrielle. Dziewczynka zostawiła mu album ze zwierzętami z arki Noego. To właśnie je Sam maluje. Tropi go policja, na domiar złego, zbiegiem okoliczności do chłopaka przyczepia się 6-letnia Lilibelle, uciekinierka z sierocińca. Pozytywnym aspektem książki jest właśnie przyjaźń, jaka się zawiązuje między nimi. Słabsze momenty do dydaktyczne sentencje typu: Kochać to ryzykować cierpienie, brzmiące bardzo nienaturalnie.
Sam jest czarnoskóry, w powieści pojawiają się nawiązania do społecznej sytuacji współczesnej Francji, do najnowszych trendów, np. istnienia takich grup jak Untergunther.
Interesująca strona graficzna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz